Share, , Google Plus, Pinterest,

Print

Posted in:

Xiaomi mi Box 4K – pierwsze wrażenie.

Android TV- od dłuższego czasu nie poruszałem tego tematu, ale zmieni się to z dniem dzisiejszym. Otrzymałem zakupioną przystawkę Xiaomi mi Box 4K, która działa właśnie pod kontrolą tego systemu Google. Zamówiłem ją ze sklepu Gearbest, a na przesyłkę czekałem dokładnie 10 dni. Zdecydowałem się skorzystać z szybszej opcji i dopłaciłem do transportu DHL. Niestety, tak jak w przypadku smartfona LeTV 1s, tak samo tutaj paczkę dopadł urząd celny i narzucił 96 złotych dodatkowych opłat. Na szczęście DHL opłaca tę kwotę za klienta, a później rozlicza się z nim na miejscu.

Wykonanie Xiaomi mi Box 4K.

Przystawka Xiaomi wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach pokazanych w chińskich sklepach i na stronie producenta. Nie sprawdzałem wymiarów, dlatego też zaskoczył mnie rozmiar tego urządzenia. Jest ono zdecydowanie mniejsze niż sobie wyobrażałem i tak samo lekki. Dotyczy to samego Xiaomi mi Box jak i pilota.

Nie będę się rozpisywał nad wykonaniem przystawki, bo jest to jednoczęściowa bryła, którą można schować pod telewizorem i nawet jej nie zauważyć. Warto jednak zaznaczyć, że wygląda dobrze i można ją spokojnie położyć na szafce obok telewizora.

Z tyłu Xiaomi mi Box umieszczono wejście zasilania, port HDMI i USB. Mi nie brakuje niczego, ale na pewno wielu osobom przydałby się port LAN i slot na karty pamięci microSD. Na wyposażeniu znalazł się bardzo rótki (około 50 cm) przewód HDMI i zasilacz. Sklep Gearbest dołączył również przejściówkę do gniazdka elektrycznego, ale ja zamawiałem wersję międzynarodową i niepotrzebnie umieszczali w paczce taką wtyczkę.

Pilot wygląda jakby został zaprojektowany przez pracowników Apple. Jest dobrze zrobiony, lekki, ale z takiego materiały, że odciski palców są bardziej widoczne. Podoba mi się jego minimalny wygląd, gdzie umieszczono tylko 7 przycisków: zasilania, nawigacyjny, potwierdzający, cofania, wyjścia do menu głównego, wyszukiwarki głosowej i głośności.

Konfiguracja Xiaomi mi Box 4K.

System Android TV posiada możliwość wyboru języka polskiego. Po jego wyborze można przejść przez szybką konfigurację za pomocą smartfona z Androidem. Wystarczy wejść na telefonie w Google Now, powiedzieć OK, Google, skonfiguruj moje urządzenie. Następnie wybrać z listy urządzeń bluetooth przystawkę Xiaomi. Wtedy zostaną przesłane dane do logowania.

Po pierwszym uruchomieniu wita nas nakładka Android TV i jej najważniejsze sekcje. Na samej górze znajdują się sugerowane materiały, które są zbierane ze wszystkich aplikacji, które są zainstalowane w systemie Android TV. Nie wiem na jakiej podstawie poleca materiały wideo, ale widzę, że często nie trafia w gust. Widać, że programiści mają jeszcze wiele pracy przed sobą.

Druga sekcja jest najmniej przydatna, bo wyświetla tylko rekomendowane aplikacje Mi Box. Na starcie jest to Netflix i Red Bull. Ja od razu odinstalowałem tę drugą i teraz całą sekcję zajmuje jedna aplikacja. Jest to kompletnie bez sensu rozwiązane.

Niżej mamy wszystkie zainstalowane aplikacje i można je dowolnie rozmieścić lub według częstotliwości korzystania. Ja wybrałem drugą opcję i moim zdaniem sprawdza się najlepiej. Główny ekran nie jest najlepszym rozwiązaniem na świecie i pewne rzeczy można by było zrobić inaczej, ale na szczęście działa to wszystko dobrze i najważniejsze elementy są pod ręką.

Działanie i możliwości.

Muszę przyznać, że Android TV przeszedł długą drogę i widać, że Google nie opuściło tego projektu. Nie jest to jeszcze rozwiązanie, które można ocenić 10/10, ale moim zdaniem jest już gotowym produktem, które można spokojnie używać w każdym telewizorze. Dlatego też staje się coraz bardziej popularne w TV największych firm.

Szkoda tylko, że system ten nie jest doceniany przez polskich dostawców treści, przynajmniej nie wszystkich. Duże brawa dla programistów odpowiedzialnych za Iplę. Widać, że wykonali kawał dobrej roboty i jeśli ktoś korzysta z ich rozwiązania, to może śmiało kupować Xiaomi mi Box. Zapomnijcie jednak o zainstalowaniu HBO GO, Player.pl, czy NC+ GO. Tych aplikacji nie znajdziecie w Android TV, przynajmniej na Xiaomi mi Box.

Na szczęście dobrze działa przesyłanie ekranu Google Cast i HBO GO można spokojnie udostępniać na telewizorze. Niestety, w przypadku NC+ GO nie jest już tak kolorowo, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Podczas przesyłu danych obraz częściowo gubi kolory. Nie dzieje się to zawsze, ale bardzo często.

Zamiast wpisywania słów na klawiaturze systemowej, za pomocą pilota, lepiej skorzystać z wyszukiwarki głosowej. Ogólnie, polecenia głosowe w Xiaomi mi Box spisują się bardzo dobrze i pozwalają oszczędzić wiele cennego czasu. Wyniki można uzyskać podczas wymawiania najpopularniejszych zwrotów, takich jak: znajdź filmy akcji, filmy oscarowe, czy najnowsze premiery.

Gry i aplikacje Android TV.

Google udostępnia specjalną zakładkę gier, które są obsługiwane za pomocą pilota, ale niestety nie każda się nadaje do takiej rozrywki. Gra Asphalt 8, pomimo umieszczenia jej w takiej sekcji, nie nadaje się do użytku. Po zainstalowaniu i pobraniu paczki danych nie można jej uruchomić. Warto tutaj zastanowić się nad zakupem kontrolera Xiaomi, który zamieni mi Box w prostą konsolę.

Widać, że polski rynek jeszcze nie przekonał się do tego typu rozwiązania i tak jak wspominałem, część firm omija ten system. W USA większość serwisów ma swoje odpowiedniki w Android TV i telewizję można oglądać za pomocą ich aplikacji. W Polsce to wszystko jeszcze kuleje i nawet pliki instalacyjne APK niewiele pomogą.

Serwis Player.pl nie jest dostępny w Android TV, przynajmniej z poziomu Xiaomi mi Box, a podczas próby instalacji pliku APK wyrzuca błąd instalacji. Z kolei NC+ GO, w zależności od źródła, albo obraca obraz o 90 stopni lub również wita mnie błędem.

Youtube, Netflix, Spotify, TuneIn Radio i inne popularne serwisy działają idealnie. Jest jeszcze aplikacja Videostar, dzięki której można oglądać telewizję, ale widać, że muszą jeszcze nad nią popracować. Interfejs jest archaiczny, a przełączanie między kanałami działa dosyć wolno. Na szczęście można skorzystać z darmowego dostępu do podstawowych materiałów (w wersji SD). Za drobną opłatą można przejść na wersję premium.

Pierwsze wrażenie.

Po pierwszym włączeniu miałem wrażenie, że mam do czynienia z produktem idealnym, ale z biegiem czasu widzę, że Android TV jest jeszcze na kolanach u nas w kraju. Oczywiście powoli wstaje, ale potrzeba jeszcze trochę czasu na to. W najbliższym czasie postaram się sprawdzić ciekawe gry, pobawić Kodi na Android TV, przetestować VLC i wiele innych aplikacji.

Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało zadawajcie w komentarzach. Może znacie jakieś ciekawe rozwiązania na Android TV?

Na początku tekstu i powyżej umieściłem link afiliacyjny. Jeśli chciałbyś zakupić ten model, to będę wdzięczny za skorzystanie z niego. Taki zabieg pozwoli mi uzyskać 8% prowizji od Twojego zakupu. Jednak Ty na tym nic nie tracisz, tylko dziękujesz mi za moją pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *