NewsTelefonyTestyUrządzeniaRecenzja Wiko View – tani smartfon z ekranem 18:9.

Kiedyś trafiłem na kilka artykułów o smartfonach Wiko, ale muszę przyznać, że dalej jest ona dosyć anonimowa w Polsce. Nie jest o niej głośno i zapewne te kilkadziesiąt wpisów, które w większości są pochlebne, może tego nie zmienić. Na szczęście podczas korzystania z wysłanych produktów nie biorę pod uwagę takich rzeczy, bo nie mają one najmniejszego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy dana marka jest popularna czy nikt o niej nie słyszał. Jeśli produkt jest dobry,...
Maciej Kulesa12 marca 201825 min
https://www.fandroid.com.pl/wp-content/uploads/wiko-view-w-ręce-1024x748.jpg

Kiedyś trafiłem na kilka artykułów o smartfonach Wiko, ale muszę przyznać, że dalej jest ona dosyć anonimowa w Polsce. Nie jest o niej głośno i zapewne te kilkadziesiąt wpisów, które w większości są pochlebne, może tego nie zmienić. Na szczęście podczas korzystania z wysłanych produktów nie biorę pod uwagę takich rzeczy, bo nie mają one najmniejszego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy dana marka jest popularna czy nikt o niej nie słyszał. Jeśli produkt jest dobry, to obroni się w akcji. Sprawdźcie jak to było z Wiko View, którego używałem przez ponad miesiąc czasu. Dzięki temu poznałem jego bardzo mocne strony, ale również dało się wykryć pewne wady.

Bądźmy szczerzy, Wiko View nie jest smartfonem dla każdego, a tym bardziej dla wymagających użytkowników. Niestety, takie też muszę czasami sprawdzać, co mnie niekiedy boli, bo w takich momentach testowany sprzęt wykorzystuję jako główny. Nie idę na skróty i nie sprawdzam sporadycznie wysyłanych smartfonów. To pozwala przeskanować telefony na wylot, ale powoduje również, że nie mogę ich sprawdzać hurtowo.

Smartfon na papierze prezentuje się całkiem przyzwoicie, szczególnie jeśli spojrzysz na jego cenę. W momencie pojawienia się tego tekstu Wiko View kosztuje 699 złotych. W tej kwocie można znaleźć kilka ciekawych propozycji, ale na rynku niewiele jest smartfonów w tej cenie, które posiadają taki ekran. Na końcu postaram się przedstawić modele, które mogą z nim powalczyć. Do testów otrzymałem czarną wersję, ale do sprzedaży trafił jeszcze w kolorze czarnym, złotym, czerwonym i zielono-niebieskim.

Wiko View został wyposażony 5,7-calowy ekran IPS (720×1440 pikseli; 282 ppi), który jest pokryty szkłem 2.5D. W czasie kiedy miał swoją premierę można było pisać o małym hicie, bo w tej cenie nie było praktycznie konkurencji jeśli chodzi o budżetowe smartfony z ekranem 18:9. Teraz jest trochę lepiej, ale i tak Wiko View może się wyróżniać z tłumu. Sercem smartfona jest procesor Snapdragon 425 1,4 GHz. Jest to czterordzeniowa jednostka, która można napisać, że króluje w budżetowcach. Obok niej znalazło się miejsce dla 3GB RAM i 16GB pamięci na dan. Przynajmniej na testy otrzymałem taką wersję, ale znalazłem informacje, że w sklepach pojawiał się również wariant z pamięcią 32GB.

Jeśli chodzi o aparaty, to nie mamy do czynienia ze standardem. Aparat główny o rozdzielczości 13 Mpix i 16 Mpix na przodzie. Do tego dochodzi czytnik linii papilarnych, dual SIM (2x microSIM), Bluetooth 4.2, Wi-Fi 802.11 b/g/n, LTE Cat. 4 (DL 150 Mbit/s; UP 50 Mbit/s), GPS i A-GPS. W środku zamontowano baterię o pojemności 2900 mAh, a całość pracuje pod kontrolą systemu Android 7.1 Nougat. Smartfon ma wymiary 151,5×73,1×8,7 mm i waży 160 gramów.

Wykonanie

Nie da się ukryć, że Wiko View bardzo mocno przypomina Xiaomi Redmi Note 4, ale to tylko wychodzi mu na plus. Tutaj trzeba jednak oddać, że Xiaomi jest podobne do innych modeli, bo w tym przedziale cenowym jest to bardzo popularna bryła. Smartfon wykonany jest bardzo dobrze i nie znajdziesz tutaj niedopasowanych elementów. Jedynie mógłbym mieć zastrzeżenia do klapki, którą ciężko zdjąć w celu zamontowania karty. Na szczęście robi się to bardzo rzadko.

Ekran

Ekran jest poprawny, ale daleko mu do ideału. Ktoś, kto kiedykolwiek miał możliwość korzystania ze smartfona nawet ze średniej półki zauważy różnicę. Jasność jest na dobrym poziomie, ale kolory jakby wyprane, a kąty widzenia delikatnie pisząc nie są najlepsze. Na plus zaliczam proporcje 18:9 w tej cenie chociaż, tak jak wspominałem, powoli jest już w czym wybierać. Można tutaj wspomnieć chociażby o Xiaomi Redmi 5, którego można traktować jako bezpośredniego konkurenta, tylko z trochę lepszym procesorem Snapdragon 450. Jednak wykonanie i wygląd są niemal identyczne.

Warto tutaj dodać, że w łatwy sposób można włączyć tryb obsługi jedną ręką. Jest to dosyć przydatna informacja dla osób, które chcą i mają problemy z obsługą ekranów 18:9. W takim przypadku musisz przejechać wzdłuż przycisków ekranowych, które są wyświetlane w dolnej części ekranu. Możesz to zrobić od lewej, jak i prawej strony. Jeśli już jesteśmy przy przyciskach, to wiedz, że możesz również zamienić pierwszy z trzecim przyciskiem. Jednak dla mnie domyślne ustawienie było najlepsze.

Bateria

Wspominałem, że jest możliwość zdejmowania tylnej klapki. Dzięki temu można dostać się do baterii, która nie jest przymocowana na stałe. Ma to znaczenie dla wielu użytkowników. Ja nigdy nie zwracałem na to uwagi, ale wiem, że duża grupa klientów ceni sobie taką opcję.

Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, to jest przyzwoicie. Wiko View nie wyróżnia się w tym elemencie, ale też nie dołuje. Można liczyć na jeden dzień pracy przy średnio intensywnym korzystaniu ze smartfona. Gdy podaję czas pracy, na przykład jeden dzień, to mam na myśli czas z pełną synchronizacją i bez żadnej taryfy ulgowej.

Czas pracy na baterii: około 1 dzień.
Od 7:00 do 21:00 zużywał około 70% – 80% baterii.
SOT: 4-5 godzin.
Pojemność baterii 2900 mAh.
Możliwość wymiany: tak.

System i wydajność

Za całą pracę odpowiada system Android w wersji 7.1 Nougat i przyjazną nakładką producenta. Jest ona bardzo przyjemna i użytkownik może mieć wrażenie, że korzysta z systemu Android Oreo. Wszystko działa płynni i nie mam zastrzeżeń do tego elementu, przynajmniej jeśli chodzi o podstawowe funkcje.

Jak to bywa w przypadku systemu Android, podczas pierwszych dni, tygodni od odpalenia smartfona, wszystko działa błyskawicznie. Dopiero później zaczynam zauważać pewne wady. Tak też jest w przypadku Wiko View i nie spodziewajcie się demona prędkości, bo już sam procesor może ci dużo powiedzieć. Na szczęście pamięć RAM nadrabia tutaj zaległości.

Poruszanie się po systemie przebiega bardzo sprawnie, ale gdy uruchamiałem kilka aplikacji jednocześnie, to Wiko View czasami nie nadążał. Szczególnie w przypadku aplikacji Instagram i tam często potrzebował długiej chwili na załadowanie komentarzy.

Wiko View ma również problem z obsługą aplikacji w tle. Niby można dodać wyjątki i pozwolić na ciągłe działanie wybranym aplikacjom, ale w praktyce to nie działa dla wszystkich tytułów. Wiko bez problemu radzi sobie z działaniem w tle z Facebookiem, Messengerem, Instagramem i wieloma innymi aplikacjami. Jednak zdarzają się tytuły, które powiadomienia wyświetlą dopiero w momencie uruchomienia samej aplikacji.

Producent zdecydował się na „ubijanie” aplikacji, tak by smartfon działał płynniej. Rozumiem to, ale pewne mechanizmy tutaj nie zadziałały i są z nim problemy. Sporadyczne, ale warto to zaznaczyć.

Dużym, a wręcz ogromnym minusem, jest tutaj pamięć 16GB na dane. W rzeczywistości użytkownik otrzymuje około 8GB do swojego użytku. Oczywiście, można zastosować kartę pamięci, ale takie wartości powinny już przechodzić do historii.

Aparat

Jak to zwykle bywa w przypadku budżetowych smartfonów, tak też tutaj nie ma żadnego „emejzingu”. W świetle dziennym, na zewnątrz, aparat radzi sobie poprawnie, ale nie ma nad zdjęciami żadnego zachwytu. Po prostu, jakość jest dopuszczalna. W przypadku zdjęć nocnych warto oprzeć smartfona o jakiś murek/przedmiot, bo inaczej możesz zapomnieć o dobrej jakości. Szczególnie w przypadku zaznaczonego trybu HDR i jego właśnie polecam w takich telefonach.

Tryb HDR jest zdecydowanie wolniejszy niż w przypadku normalnego zdjęcia, ale efekt jest zdecydowanie lepszy. Tutaj trzeba jednak troszeczkę dłużej poczekać, bo naświetlanie trwa dłuższą chwilę. Warto jednak porównać sobie efekty. Poniżej kilka zdjęć, a jeśli chcecie zobaczyć je w lepszej jakości i większą ilość, to zapraszam do albumu.

Więcej zdjęć wykonanych Wiko View znajdziesz tutaj.

Podsumowanie

Pierwsze wrażenie Wiko View sprawia bardzo dobre. Później jest trochę gorzej, by na końcu przyzwyczaić się do jego wad. Są one nieliczne, ale warto zaznaczyć, że ma małą pamięć na dane, zabija większość aplikacji w tle, średni aparat w nocy (to standard w tej cenie) i brakuje w nim NFC. Tej ostatniej funkcji może brakować najbardziej.

Cena, ekran i wykonanie nadrabiają za resztę i warto przyjrzeć się temu modelowi. Nie jest to ideał i niektórzy poczekają aż stanieje Xiaomi Redmi 5, ale moim zdaniem wiele osób będzie zadowolona z tego wyboru. Weźcie jednak pod uwagę minusy, które zaznaczyłem.

Wiko View oceniam na 6+/10

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.