Recenzja zegarka GPS dla seniora GJS.01. Zegarek, GPS i telefon w jednym!

Recenzja zegarka GPS dla seniora GJS.01. Zegarek, GPS i telefon w jednym!

Wiele osób z pewnością zetknęło się, nawet jeśli nie bezpośrednio, z wyzwaniem jakie stanowi opieka nad osobą starszą bądź borykającą się z problemami z pamięcią. W dzisiejszych czasach media społecznościowe oraz lokalne portale informacyjne regularnie informują o poszukiwanych osobach, a komunikat ze zdjęciem wyszła/wyszedł z domu dnia (…) z pewnością budzi współczucie wielu z Was. Moją wątpliwość zawsze budziła skuteczność wspomnianej metody poszukiwania i o ile nie neguję jej, bo z pewnością warto poruszyć niebo i ziemię w poszukiwaniu zaginionej osoby, to jednak zawsze myślałem nad bardziej bezpośrednim rozwiązaniem. I w tym przypadku technologia wychodzi na przeciw moim oczekiwaniom dając możliwość dokładnej lokalizacji osoby zaginionej, jeśli tylko – no właśnie, jeśli tylko będzie miała przy sobie urządzenie z lokalizatorem GPS.

20% zniżki dla czytelników. Wystarczy w zamówieniu wpisać kod rabatowy Fandroid20%
Tutaj kupisz zegarek dla seniora

Nie jest to link afiliacyjny. Przenosi bezpośrednio do sklepu i nie otrzymujemy z tego tytułu żadnej prowizji.

Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań, jak choćby opisywany na blogu lokalizator Trackimo czy notiOne. Istnieją również sposoby lokalizacji telefonu coraz częściej propagowane przez sieci komórkowe. Wymienione opcje miały dla mnie zawsze jedną zasadniczą wadę – opierały się na założeniu, że osoba która miałaby zostać zlokalizowana ma przy sobie jedno z powyższych urządzeń. Temat komplikuje się kiedy mamy do czynienia z osobą cierpiącą na zaniki pamięci. Z własnego doświadczenia wiem, że osoby takie mogą opuścić dom w najmniej oczekiwanym momencie, nie zabierając przy tym telefony komórkowego – o dodatkowych, nieznanych im w przeszłości urządzeniach nie wspominając.

I w tym punkcie do akcji wkracza lokalizator w formie zegarka. Nie będę ukrywał, takie rozwiązanie od razu wzbudziło we mnie ogromne nadzieje. Miałem okazję przetestować ‘Zegarek GPS dla seniora GJS.01’ współpracującego z aplikacją ‘Gdzie Jest Senior’. Czy spełnił moje oczekiwania?

Forma zegarka

Na pierwszy rzut oka całkiem elegancki, nieco zbyt duży, estetyczny – to chyba najlepsze określenie. Myślę, że mógłby spodobać się osobie starszej bez konieczności przekonywania jej do tego urządzenia. Co może stanowić wadę to to, że zegarek wygląda raczej na męski, a to może stanowić blokadę dla damskiej części potencjalnych odbiorców. Trochę zbyt duży i raczej przeciętnie wygodny (choć nie jest niewygodny w noszeniu).

Wykonanie

Z wyglądu, jak wspomniałem wcześniej, bardzo estetyczna bryła która ujawnia swoje mankamenty jedynie przy bliższym przyjrzeniu się. Poza paskiem całość wykonana z plastiku co można ocenić również po znikomej wadze zegarka. Jakość materiału również nie powala, natomiast całość jest na tyle dobrze spasowana, że można tu wybaczyć kwestię użytych materiałów kiedy weźmiemy pod uwagę aspekt wizualny. Z dobrych informacji, wyświetlacz/tarcza nie jest specjalnie podatna na porysowania i nie odzwierciedla odcisków palców po dotknięciu. Wątpliwości budzi wejście ładowarki – ciężko otworzyć je palcami. Gniazdo karty SIM również, aczkolwiek wraz z zegarkiem otrzymujemy ważną bezterminowo kartę więc większość użytkowników nie będzie miała potrzeby otwierania go.

Użytkowanie – senior

Mogłoby się udać, ale… Nie wyobrażam sobie przyzwyczaić osobę z zanikami pamięci (wykluczając ten aspekt można by dyskutować – ale kto szuka takiego zegarka dla osoby nie zagrożonej zaginięciem związanym z wiekiem lub problemami z pamięcią) do naciskania guzika za każdym razem kiedy trzeba sprawdzić która godzina. Zegarek to zegarek i dla końcowego użytkownika taka funkcję powinien spełniać i to bez wykonywania jakichkolwiek czynności poza spojrzeniem. Rozwiązanie mało wygodne ponieważ głucho czarny wyświetlacz bardzo szybko zniechęca. Poza tym istnieje możliwość zmierzenia pulsu, odbierania połączeń telefonicznych oraz (w przypadku środków dostępnych na karcie sim zainstalowanej w zegarku) do wykonywania połączeń na predefiniowane numery telefonów.

Użytkowanie – aplikacja

Tutaj jest już ciut lepiej, aplikację możemy pobrać ze sklepu Google i po krótkim procesie uzyskania dostępu do urządzenia wszystko jest gotowe do pracy. Sama aplikacja nie sprawia problemów, niestety brakuje mi tu jednej ważnej opcji. Wyznaczania obszaru po którym użytkownik zegarka może się poruszać bez uruchamiania alarmu. Tutaj dostaliśmy informację od firmy, że takie wyznaczanie stref jest w przygotowaniu. Co prawda, istnieje możliwość ustawienie alarmu w przypadku kiedy zegarek oddali się o predefiniowaną odległość (15-100m) ale nie jest to funkcjonalność której bym oczekiwał. W prostych słowach, w aplikacji (dostępnej również z poziomu przeglądarki) możemy zlokalizować zegarek, sprawdzić historię, zmierzyć puls oraz zadzwonić bezpośrednio do osoby używającej zegarka – ta opcja działa na prawdę świetnie jak na tak małe urządzenie i dla tak zagorzałego fana Star Trek’a jakim jestem uśmiech pojawia się na twarzy i od razu chce się powiedzieć „beam me up Scotty”. Jakość dźwięku, wejścia/wyjścia, jest absolutnie wystarczająca do przeprowadzenia rozmowy telefonicznej.

Bateria

Tutaj niestety rewelacji nie ma. Specyfikacja mówi nawet o siedmiu dniach pracy na jednym ładowaniu. Wszystko zależy oczywiście od częstotliwości (5-60 minut) z jaką zegarek będzie automatycznie wysyłał swoją lokalizację. W teorii ustawienie 5 min powinno dać nam 24 godziny pracy na ładowaniu a 60 minut siedem dni. Niestety nawet przy ustawieniu maksymalnego czasu zegarek nie wytrzymał więcej niż trzy i pół doby. Co więcej, ustawiony przy głośnikach co kilak minut (z rożna częstotliwością) wywoływał charakterystyczne bzyczenie co może sugerować, że zegarek komunikował się częściej niż zostało to określone w ustawieniach. Plusem jest natomiast informowanie (email/SMS) o stanie baterii od 10% w dół. Tutaj mogę potwierdzić, że nawet jeśli zegarek zaczął się rozładowywać w ciągu nocy to nadal nad ranem miał 3-4% baterii i po odczytaniu wiadomości można było podłączyć go do ładowania. Taka forma przypominania bardzo przypadła mi do gustu.

Koszty utrzymania

Mimo iż zegarek posiada ważną bezterminowo kartę sim, należy przygotować się na koszty w wysokości od sześciu do nawet dwudziestu złotych za miesiąc w zależności od operatora komórkowego z którego korzysta osoba lokalizująca. Plusem jest to, że w większości pakietów możemy lokalizować więcej niż jedno urządzenie, dlatego też można się pokusić o taki wydatek jeśli zaistnieje potrzeba lokalizacji większej ilości urządzeń (również smartfonów bądź innych lokalizatorów).

Ocena ogólna

Początkowe nadzieje rozwiały wymienione minusy – konieczność użycia przycisku w celu sprawdzenia godziny, krótki czas pracy na baterii, brak możliwości ustalenia obszaru po którym lokalizowana osoba może się poruszać bez uruchamiania alarmu. Nie jest to urządzenie którego szukałem, osobiście wystarczyłaby mi opcja zegarka który wyświetla godzinę bez użycia przycisku oraz rozbudowana aplikacja do lokalizacji. To pozwoliłoby tytułowemu seniorowi korzystać z zegarka bez oporów a osobie lokalizującej dać więcej możliwości kontroli nad obszarem w którym senior przebywa. Dziesięć lub więcej lat temu uznałbym ten zegarek za świetny gadżet – szczególnie na zlotach fanów Sci-Fi – na dzień dzisiejszy oczekiwałbym nieco więcej od podobnego sprzętu. Natomiast z pewnością znajdą się osoby w których sytuacji zegarek ten sprawdzi się idealnie. Bo tak na prawdę właśnie ze względu na sytuację i potrzebę lokalizacji należałoby rozważyć zakup tego typu urządzenia.

  1. Ten zegarek to gówno. gdy się wyładował po podłączeniu do ładowarki pokazywał złą godzinę, której nie mozna przestawić. Rzekomo ma się aktualizować sama. Powtarzam. Zegarek jest kompletnym gównem. Bateria trzyma 2 dni.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *