Wszystko o konferencji Google i ich nowych produktach.

Wszystko o konferencji Google i ich nowych produktach.

OK, dwa dni temu mieliśmy okazję poznać nowe produkty Google. Warto o tym napisać, bo już emocje pewnie opadły. No dobra, emocji może nie było tak dużo, bo większość z tych produktów nie zobaczymy oficjalnie na półkach w polskich sklepach.  Dotyczy to przede wszystkim nowych smartfonów Google Pixel 2 i Pixel 2 XL. Szkoda, bo prezentują się całkiem przyzwoicie, ale zapewne nie spodobają się każdemu, szczególnie ze względu na brak pewnych rzeczy.

Chodzi tutaj o brak złącza słuchawkowego, ładowania bezprzewodowego i „tylko” jedną kamerkę. Ładowanie i jedną kamerkę jeszcze przyjmuję normalnie, ale brak złącza 3,5mm, to już jest dla mnie niezrozumiałe. Jeszcze rok temu Google chwaliło się tym elementem i przekonywało, że warto wybrać smartfona od nich. To obył duży plus i chyba dożyliśmy czasów, kiedy będziemy się cieszyć z takich funkcji.

Na szczęście, użytkownicy z Polski mogą próbować zamówić smartfona Google Pixel 2 lub Pixel 2 XL, bo będą one wyposażone w slot karty nano SIM. Wcześniej podawałem, że nowe telefony Google nie będą miały klasycznego slotu, ale na szczęście te informacje nie potwierdziły się. Pixel 2 będą wyposażone w slot nano SIM i eSim, a to daje operatorom szanse na płynne przejście na nową technologię, a użytkownikom pozostawia wybór, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas.

Poniżej porównanie parametry smartfonów Pixel 2 i Pixel 2 XL, i ich porównanie z telefonami Apple. Porównanie opracował Business Insider Polska. Natomiast ceny prezentują się nastepująco:

  • Pixel 2 64 GB – 649 dol.,
  • Pixel 2 128 GB – 749 dol.,
  • Pixel 2 XL 64 GB – 849 dol.,
  • Pixel 2 XL 128 GB – 949 dol.

Google zaskoczyło chyba większość, bo ciężko było przewidzieć wszystkie produkty, które gigant chciał zaprezentować. Chodzi przede wszystkim o kamerkę Google Clips, głośnik Google Home Max i słuchawki Pixel Buds. Wiedzieliśmy jednak o premierze Chromebooka Pixelbook i głośniku Google Home Mini. Większość z tych produktów raczej nie znajdziemy w Polsce, przynajmniej nie oficjalnie. Powodem, tak jak w przypadku Google Pixel 2 i Pixel 2 XL, jest brak asystenta Google w naszym języku. Oczywiście, nie jest to jedyny powód, ale w przypadku smartfonów, głośników i komputera, ten element ma znaczenie.

Asystent Głosowy Google odgrywa znaczącą rolę w tych produktach giganta. W przypadku smartfonów można się jeszcze obejść bez niego, ale jeśli chodzi o głośniki, to bez tej funkcji są one zwykłymi głośnikami bluetooth. Na pewno grają dobrze, ale tracą swój potencjał.

Mam nadzieję zobaczyć przynajmniej słuchawki Pixel Buds, bo prezentują się bardzo fajnie. Nie trzeba nikogo przekonywać gdzie Google szukało inspiracji. Jednak, w odróżnieniu od Apple, tutaj są one połączone i ciężko będzie zgubić jedną słuchawkę. Do tego dochodzi jeszcze możliwość tłumaczenia rozmów na żywo. Tak, będzie można porozumiewać się w różnych językach, bez konieczności ich znania. Podczas konferencji, w pewnym momencie coś nie wyszło, ale wiem, że Google nie odpuści tego tematu, bo w rękach ma już spore doświadczenie (czyt. Neural Machone Translation).

Warto jeszcze dodać, że Google zmieniło swoją politykę jeśli chodzi o ich sklep internetowy, ten z urządzeniami. Od przedwczoraj znajdują się tylko sprzęty oznaczone Made for Google. Zniknęły nawet produkty, które Google mocno wspierało, w tym Chromebooki Samsunga, zegarki LG i wiele innych sprzętów. Widać, że firma chce mocno uderzyć w rynek hardware i ma to związek z przejęciem ekipy HTC.

Szkoda, że większość wymienionych urządzeń nie będzie dostępnych na polskim rynku. Szkoda, bo jest to kawał dobrej elektroniki i sam sprawdziłbym działanie głośników. Te jednak najpierw muszą wspierać polski język, a raczej ich asystent głosowy. Tak jak wspominałem, bez tego tracą ponad połowę wartości i bez tego nie pojawią się oficjalnie w polskich sklepach.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *